Bałkańskie przeboje w polskich wersjach potrafią zaskoczyć, zachwycić i wzruszyć. Jak będzie tym razem?
Kilka lat temu postanowiłam przybliżyć Wam bałkańskie przeboje w polskich wersjach. Odkryć muzyczne tajemnice i pokazać, które popularne polskie piosenki mają swoje korzenie daleko na południu Europy. Seria artykułów za każdym razem cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Niejednokrotnie byliście zszokowani czytając o tym, że np. Ewelina Flinta zaadaptowała serbski przebój „Sama” w swoim największym hicie „Żałuję”. Niezapomniany duet Edyty Bartosiewicz i Krzysztofa Krawczyka, czy weselny przebój „Żono moja”, to nie jedyne perełki na liście. Zapraszam na kolejną porcję muzycznych zaskoczeń.
Tradycyjne bałkańskie przeboje w polskich wersjach
O Justynie Steczkowskiej współpracującej z serbskimi muzykami pisałam w poprzedniej części zestawienia. Wtedy jako przykład podałam piosenkę „Kto wciska mi kit” przepełnioną bałkańskimi rytmami, jednak nie będącą coverem. Ale artystka ma na swoim koncie i taki utwór. W 2008 roku do sklepów muzycznych trafił album „Balkan Koncept”, na którym znalazło się 13 utworów. Za projektem stał Aleksandar Sanja Ilić, popularny serbski kompozytor, twórca projektu Balkanika. Oprócz autorskich melodii, łączących tradycyjne bałkańskie brzmienia z nowoczesną elektroniką, na płycie znalazły się też piosenki śpiewane przez polskie wokalistki.
Sanja Ilić i Balkanika cieszyli się ogromną popularnością na Bałkanach. Ilić proponował słuchaczom połączenie tradycyjnych instrumentów i kobiecego chóru z nowoczesnymi rytmami. Wszystko to tworzyło wyjątkową mieszankę. W 2011 roku zespół zagrał w Łodzi na festiwalu Targowa Street Film&Music Festival. Miałam okazję go zobaczyć i zachwycić się ich pełnym energii i pasji występem na żywo. Dlatego tym bardziej cieszy mnie obecność grupy na polskiej scenie wyrażona poprzez nagrywanie z naszymi wokalistkami. Na wspomnianej wyżej płycie śpiewają również Fiolka Najdenowicz, Natasza Urbańska i Gina Tarasiuk.
Niesłabnąca popularność Bregovicia
Goran Bregović mocno zaznaczył swoją obecność na polskim rynku. O albumie „Daj mi drugie życie” nagranym przez Krzysztofa Krawczyka w 2001 roku mogliście już poczytać chociażby w pierwszej części zestawienia. Przebój „Mój przyjacielu” jest niekwestionowanym hitem po dziś dzień. Na uwagę jednak zasługuje również tytułowy utwór z tej płyty. O ile w polskiej wersji otrzymujemy w miarę spokojną, nostalgiczną piosenkę o przemijaniu, o tyle bałkański pierwowzór jest w swoim wydźwięku całkowicie odmienny.
Wstępem do utworu „Pljuni i zapjevaj moja Jugoslavijo” jest partyzancka piosenka „Padaj silo i nepravdo”. Zaś tekst, który napisał Bregović, odzwierciedla ówczesny podział kraju i niejako wzywa do buntu i jedności, mimo napięć politycznych i społecznych obecnych w latach 80. w Jugosławii.
Z tego samego albumu Bijelo Dugme pochodzi jeden z popularniejszych bałkańskich przebojów w polskiej wersji. Płyta Kayah i Bregovicia święci triumfy na naszym rynku od ponad 25 lat. Artyści wrócili do wspólnych, w miarę regularnych koncertów, a „Kiedyś byłam różą” za każdym razem jest chóralnie odśpiewywane przez publiczność.
Bałkańskie przeboje w polskich wersjach okiem czytelników
Propozycja tej pary utworów pojawiła się w komentarzu pod jednym z poprzednich artykułów. Cieszę się, że bałkańskie przeboje w polskich wersjach mają wielu fanów wśród naszych czytelników, i bardzo dziękuję za podpowiedź.
Tereza Kesovija to jedna z ikon chorwackiej sceny. Wokalistka legendarna, darzona ogromnym szacunkiem nie tylko przez słuchaczy, ale i przez współczesnych wykonawców. W 1970 roku piosenkarka wystąpiła na 10. Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie i w finałowym koncercie zajęła 2 miejsce (trzecie zajęła wtedy Maryla Rodowicz). Halina Kunicka rywalizowała wtedy z Kesoviją przedstawiając w konkursie „Orkiestry dęte”. Choć w głosowaniu jury zajęła dalekie, 15 miejsce, otrzymała za swój przebój nagrodę publiczności.
Rok później, w 1971 r., Kunicka wydała album „Ach Panie, Panowie…”, na którym znalazła się kompozycja „Zar ima nešto ljepše na tom svjetu”. Polski tekst napisał Wojciech Młynarski.
Czwartki z #hvalakultura
Artykuł o muzycznych bałkańskich hitach w polskiej wersji to kolejna pozycja, która pojawiła się w dziale kultura. Z wielką przyjemnością przyjęłam propozycję redagowania tej części bloga (więcej o mnie i co tutaj robię, możecie przeczytać tutaj) i regularnie przygotowuję dla Was treści. Możecie tutaj znaleźć pomysły, po jaką książkę warto sięgnąć oraz muzyczny kącik, gdzie staram się przekazać Wam moją miłość również do bałkańskiej muzyki. O wszelkich nowościach z tego działu i innych muzycznych, książkowych i filmowych inspiracjach będziecie mogli znaleźć informacje w czwartki na Facebooku i Instagramie pod hasłem #hvalakultura (lub wyszukać na blogu po tagach).








Wspaniały artykuł!
Udało się czymś zaskoczyć? 😄
Ale piękny tekst w wersji Kunickiej. 😍 Nie znałam tej piosenki, super porównanie. 😍