Strona główna Kultura Bałkańskie przeboje w polskich wersjach – część 2

Bałkańskie przeboje w polskich wersjach – część 2

594
7
Bałkańskie przeboje w Polskich wersjach
Bałkańskie przeboje w Polskich wersjach

Jeśli kilka tygodni temu bałkańskie przeboje w polskich wersjach były dla was zaskoczeniem, sprawdźcie, co tym razem kryje się na naszej liście.

Kayah, Krzysztof Krawczyk, Ewelina Flinta, zespół Masters, Artur Andrus. Co łączy tych artystów? Wszyscy oni sięgnęli po bałkańskie przeboje w polskich wersjach. Jednak na nich nie kończy się lista wykonawców, którzy nagrali pochodzące z południa piosenki w polskiej wersji językowej. Pierwsza część zestawienia wywołała wśród was niemałe poruszenie i zażarte dyskusje, dlatego odkrywamy kolejną porcję muzycznych tajemnic.

Yugoton rozpoczyna modę na bałkańskie przeboje w polskich wersjach

Raz, dwa, tri, Malcziki! Tak rozpoczyna się pierwsza piosenka, która znalazła się na płycie „Yugoton” polskiej supergrupy Yugoton/Yugopolis. Na pomysł stworzenia składanki zawierającej popularne przeboje jugosłowiańskich wykonawców wpadł Grzegorz Brzozowicz, dziennikarz muzyczny. To on wyszedł również z inicjatywą współpracy Bregovicia i Kayah.

Nazwa albumu nawiązuje do jugosłowiańskiej wytwórni płytowej Jugoton. Pod jej szyldem swoje albumu wydawali liczni bałkańscy artyści, zaś koncern stał się symbolem przemysłu muzycznego byłej Jugosławii. Również ci, których covery znalazły się na polskiej kompilacji. Płyta „Yugoton” trafiła do sklepów w 2001 roku, a singlem promującym był utwór „Malcziki” z repertuaru kapeli VIS Idoli.

Drugim hitem pochodzącym z tej składanki jest piosenka „O nic nie pytaj (bo nie pytam ja)” w wykonaniu Pawła Kukiza. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że ta wpadająca szybko w ucho kompozycja pochodzi z Chorwacji. Autorem pierwowzoru jest grupa Parni Valjak, która nagrała utwór „Uhvati ritam” („Złap rytm”) w 1984 roku.

Yugopolis, czyli słoneczna strona miasta

Sześć lat po sukcesie Yugotonu stworzono kolejną kompilację. Tym razem jednak opracowano utwory wyłącznie jednego bałkańskiego zespołu. Parni Valjak jest jedną z najpopularniejszych grup rockowych w całej byłej Jugosławii. Zespół powstał w 1975 roku i do dziś cieszy się uznaniem fanów. Kapela koncertowała także w Polsce m.in. w 2013 roku we Wrocławiu podczas Pikniku Chorwackiego.

Jednym z utworów promujących wydawnictwo „Słoneczna strona miasta” był kawałek „Gdzie są przyjaciele moi?”. Na uwagę zasługuje fakt, że tekst tego bałkańskiego przeboju w polskiej wersji został dość wiernie oddany. I jedna i druga piosenka opowiadają o tym, że kiedy jest naprawdę źle w naszym życiu, często nie ma obok nas nikogo.

Zupełnie inaczej wygląda sprawa tekstu w piosence „Miasto budzi się”. Śpiewana przez Pawła Kukiza wersja ma niewiele wspólnego z chorwacką kompozycją, bowiem w oryginale artyści nie śpiewają o mieście, tylko o sztandarach. Flagi nigdy nie są opuszczone do połowy masztu, i panuje nad nimi miłość, która nie jest na sprzedaż. Oceńcie sami, który tekst podoba Wam się bardziej.

Yugopolis popularyzuje bałkańskie przeboje w polskich wersjach

Rok 2012 przyniósł trzecią już składankę z jugosłowiańskimi coverami. Podobnie jak na poprzednich albumach, swoje wersje piosenek nagrali Paweł Kukiz i Maciej Maleńczuk, a także Krzysztof Kiljański, Dorota Miśkiewicz czy Tymon Tymański.

Utworem promującym wydawnictwo była „Ostatnia nocka” i tutaj już polski tekst mocno odbiega od serbskiej kompozycji. Ciekawy jest przede wszystkim kontekst powstania utworu „Verujem, ne verujem”. Pod koniec lat 80. niepokoje społeczne w Jugosławii były już bardzo zaawansowane, a atmosfera coraz bardziej napięta. Wszystko działo się nagle i niespodziewanie. Bajaga i Instruktori gościli pewnego dnia w Nowym Sadzie, gdzie w radiowym studio mieli nagrywać nowy utwór. W tym samym czasie na ulicach miasta odbywała się demonstracja przeciw polityce Miloševicia, w której uczestniczyło 50 tysięcy osób. Kiedy Bajaga zobaczył przez okno, co się dzieje, szybko skomponował piosenkę, która oddawała nastrój owych wydarzeń.

Przykładowe wersy Bajagi: Wstań, to nie czas na sen; chodź, posłuchaj zwycięskich trąbek; umyj się wodą z tego źródła, na zewnątrz ludzie śpiewają przez zęby (…) czekamy na poranek, kiedy się przejaśni; aż przyjdzie ktoś ze świecą; w tym mroku człowiek niczego nie widzi, a ja nie chcę i nie mogę czekać

I jak wrażenia? Znaliście wcześniej projekt Yugopolis, czy powyższe bałkańskie przeboje w polskich wersjach są dla Was zaskoczeniem? Koniecznie dajcie znać w komentarzu i bądźcie czujni, mam jeszcze kilka muzycznych sekretów do zdradzenia.

Czwartki z #hvalakultura

Artykuł o muzycznych bałkańskich hitach w polskiej wersji to kolejna pozycja, która pojawiła się w dziale kultura. Z wielką przyjemnością przyjęłam propozycję redagowania tej części bloga (więcej o mnie i co tutaj robię, możecie przeczytać tutaj) i regularnie przygotowuję dla Was treści. Możecie tutaj znaleźć pomysły, po jaką książkę warto sięgnąć oraz muzyczny kącik, gdzie staram się przekazać Wam moją miłość również do bałkańskiej muzyki. O wszelkich nowościach z tego działu i innych muzycznych, książkowych i filmowych inspiracjach będziecie mogli znaleźć informacje w czwartki na Facebooku i Instagramie pod hasłem #hvalakultura (lub wyszukać na blogu po tagach).

7 KOMENTARZE

  1. Super, że takie muzyczne zestawienia są kontynuowane. Ten projekt akurat był mi znany, dlatego czekam na więcej muzycznych smaczków 😉

  2. Ciekawa sprawa z tą piosenką Bajagi. Czy jugosłowiańskie zespoły angażowały się jakoś w politykę po śmierci marszałka, przed rozpadem kraju?

    • Tak naprawdę to już od czasów drugiej wojny światowej w jugosłowiańskiej popkulturze można było znaleźć związki z polityką. Nie analizowałam tego bardzo dokładnie, natomiast w czasie, o który pytasz, też oczywiście pojawiały się polityczne komentarze, jednak najczęściej zespoły koncentrowały się na kwestiach międzyludzkich, miłości, młodości i obserwacjach codzienności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here