Jugosławia. Rozsypana układanka” autorstwa Beaty i Pawła Pomykalskich, może być dla Was kolejną czytelniczą inspiracją w naszym kąciku literackim. Marzec to dobry czas na planowanie wakacji. Kiedy jesteśmy zmęczeni jesienno-zimową szarówką, ale do gorącego lata i beztroskich wyjazdów jeszcze dość daleko, z pomocą przychodzą nam książki. Bez względu na to, czy pojeździmy tylko palcem po mapie, czy uda nam się zrealizować wyprawę marzeń, warto czerpać inspirację z literatury.

Jugosławia była państwem nietypowym. Jednoczyła Słowian południowych, a jej terytorium rozciągało się od Ljubljany, aż po Skopje. W jej skład wchodziły Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Serbia, Czarnogóra oraz Macedonia. I chociaż dzisiaj Jugosławia już nie istnieje, a tworzące ją republiki stały się niezależne, cały czas rozpala umysły i serca podróżników.

Jugosławia. Rozsypana układanka: zjawiska, miejsca, smaki i zapachy

Czy wiecie gdzie znajduje się Aleja Snajperów? W jakiej miejscowości przespacerujecie się po chorwackim chińskim murze? W którym serbskim mieście odbywa się słynny pojedynek na trąbki? I gdzie znajduje się najważniejsze dla Czarnogórców miejsce kultu religijnego? Czy wiecie czego symbolem jest sympatyczny wilczek Vučko? A może słyszeliście o polsko-jugosłowiańskiej przyjaźni?

Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie w książce „Jugosławia. Rozsypana układanka”. Beata i Paweł Pomykalscy zabierają czytelników w podróż po wielu zakątkach dawnej Jugosławii. Autorzy przejechali Bałkany wzdłuż i wszerz, zaglądając do licznych miast i miasteczek, a swoje wspomnienia podzielili na trzy bloki tematyczne: zjawiska, miejsca oraz smaki i zapachy, w każdym z nich opisując to, co ciekawe, charakterystyczne dla regionu, ale też zupełnie nieznane dla większości czytelników.

Jugosławia. Rozsypana układanka - fragment książki.
Jugosławia. Rozsypana układanka – fragment książki.

Po lekturze tej fascynującej relacji z podróży z łatwością będziecie mogli opowiedzieć czym pachnie sarajewska Baščaršija o poranku i jaki aromat unosi się nad chorwacką wyspą Hvar w połowie czerwca. Wskażecie dokąd należy pojechać, żeby wziąć udział w Marunadzie i gdzie dostaniemy najlepszy burek. Dowiecie się też, co gra w bałkańskiej duszy i która dyscyplina sportu wywołuje najwięcej emocji wśród mieszkańców dawnej Jugosławii.

Wydawać by się mogło, że szeroki zakres poruszanych przez Pomykalskich tematów sprawi, że książka będzie chaotyczna, a zagadnienia potraktowane zostały w sposób pobieżny. Nic bardziej mylnego. Właśnie dzięki lakoniczności, ale i różnorodności opisów, możemy złożyć sobie obraz Jugosławii tak, jakbyśmy puzzel po puzzelku tworzyli ją na nowo, a książkę potraktować jako ciekawą alternatywę dla standardowych przewodników.

Jest to moja druga recenzja na blogu. Jeśli szukasz innych bałkańskich tytułów, to koniecznie zerknij na artykuł o mojej bałkańskiej biblioteczce i przeczytaj o Brewiarzu Śródziemnomorskim.

6 KOMENTARZE

  1. Mi powoli brakuje książek do czytania… Miałam w środę lecieć do Polski po nową dostawę… W takich sytuacjach człowiek żałuje, że się do czytnika nie przekonał jeszcze. No właśnie jak wygląda sprawa z ebookami, czytnikami bałkańskiej literatury? Wiesz coś na ten temat?

    • Też długo broniłam się przed czytnikiem, więc rozumiem. 😉 Niestety literatura bałkańska nie doczekała się zbyt wielu ebooków, ale kilka wartościowych tytułów jak ten recenzowany czy np. z wydawnictwa Czarne można znaleźć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here