O czym nie mówimy.
O czym nie mówimy.

Samotność, strach i przemijanie to główny temat opowiadań z tomu „O czym nie mówimy” autorstwa Slavenki Drakulić.

Kolejny raz – po „Niewidzialnej kobiecie” – Slavenka Drakulić porusza temat starości i przemijania. W zbiorze opowiadań zatytułowanym „O czym nie mówimy” rozprawia się z tym, co nieuniknione, a jednak często pomijane milczeniem, bagatelizowane.

O czym nie mówimy wśród najbliższych?

Chorwacka pisarka pokazała już, że w tematach trudnych, niewygodnych, czy zwyczajnie bolesnych, porusza się z dużym wyczuciem i wrażliwością. Jest wnikliwą obserwatorką i komentatorką tego, jak z wiekiem człowiek się zmienia. Jak doświadczany jest przez choroby, samotność, rozczarowania czy żałobę. Jak z dnia na dzień traci siły i witalność. Jednak dostrzega też, że miłość, pożądanie czy potrzeba zrozumienia i czułości nie tracą daty ważności. Nie są zarezerwowane tylko dla młodych.

Bohaterami książki „O czym nie mówimy” są zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Osoby, które same zmagają się z chorobą lub w tej chorobie wspierają najbliższych. Pacjent po udarze, którego największym zmartwieniem jest odzyskanie prawa jazdy. Rodzice towarzyszący równie dorosłej córce w szpitalu, którzy pragną jedynie „by nie cierpiała”. Kobieta, która walczyła o życie na OIOM-ie. Małżeństwa, które z upływem lat zagubiły gdzieś swoją bliskość i uważność na siebie. A wszystkich ich łączy milczenie.

O czym nie mówimy.
O czym nie mówimy.

Bolesne i szczere spojrzenie na życie

Opowiadania Slavenki Drakulić mogą stanowić lustro dla niejednego czytelnika. Każdy z nas prędzej czy później będzie mierzył się z trudnościami związanymi z wiekiem. Chociaż dzisiejszy świat pędzi do przodu, zauważając tylko młodych, silnych i bogatych, nie da się zatrzymać przemijania. Nie da się wymazać z publicznej przestrzeni ludzi starszych, zagubionych, osamotnionych w ich prywatnej walce z codziennością.


Drakulić odważnie wchodzi w przestrzeń tematów niewygodnych. Takich, których nie lubimy poruszać nawet sami przed sobą. Trudno nam bowiem przyznać, że boimy się tego, co będzie, gdy stracimy zdrowie, rodzinę czy przyjaciół, a wreszcie gdy zabraknie nas samych. Jak się na to przygotować i czy w ogóle się da? Czy jest sens zamartwiać się zawczasu? Nie lepiej żyć tu i teraz, i cieszyć się każdą chwilą. Poprzez opowiadania i różnorodnych bohaterów autorka skłania do refleksji nad teraźniejszością i przyszłością. Chwili zastanowienia, czy nie warto zacząć szczerze rozmawiać o tym, co nas trapi?

*za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu Biblioteka Słów

Moja bałkańska biblioteczka.
Moja bałkańska biblioteczka.

Bałkańska biblioteczka i czwartki z #hvalakultura

Recenzja książki O czym nie mówimy jest kolejną pozycją, która pojawiła się w dziale kultura. Z wielką przyjemnością przyjęłam propozycję redagowania tej części bloga (więcej o mnie i co tutaj robię, możecie przeczytać tutaj) i regularnie przygotowuję dla Was treści. Możecie tutaj znaleźć pomysły, po jaką książkę warto sięgnąć oraz muzyczny kącik, gdzie staram się przekazać Wam moją miłość również do bałkańskiej muzyki. O wszelkich nowościach z tego działu i innych muzycznych, książkowych i filmowych inspiracjach będziecie mogli znaleźć informacje w czwartki na Facebooku i Instagramie pod hasłem #hvalakultura (lub wyszukać na blogu po tagach).

Poprzedni artykułTo za dużo dla mnie – recenzja
Natalia Styrna
Miłość do Bałkanów pojawiła się u mnie ponad dziesięć lat temu, co zaowocowało studiami na filologii południowosłowiańskiej. Dzięki znajomości lokalnych języków pracowałam przez kilka lat jako pilot wycieczek. Obecnie pracuję stacjonarnie w szeroko rozumianej turystyce, lubię jednak wracać na Bałkany za pomocą książek. Czym to będzie skutkowało dla czytelników bloga? Działem literatury, który będę miała przyjemność dla Was redagować.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj