W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy.
W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy.

Reportaż „W oblężeniu” to jeden z ważniejszych tytułów dotyczących wojny na Bałkanach poświęcony mieszkańcom oblężonego Sarajewa.

Wojna na Bałkanach odcisnęła piętno na dziesiątkach tysięcy niewinnych ludzi. Piekło, przez jakie przechodzili mieszkańcy Bośni i Hercegowiny, zostało opisane w niejednym reportażu. Ten autorstwa Barbary Demick wyróżnia się wąską grupą bohaterów i miejscem opisywanych wydarzeń. „W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy” to świadectwo codziennej walki o przetrwanie na ulicy Logavinej.

Jak długo można żyć w oblężeniu?

Oblężenie Sarajewa zaczęło się 5 kwietnia 1992 roku i uznawane jest za jedno z najdłuższych i najbardziej krwawych w historii Europy. Barbara Demick po raz pierwszy przyleciała do ogarniętego wojną miasta w roku 1994, a więc w połowie zbrojnej blokady. Jak wspomina dziennikarka, kiedy tam jechała, opinia publiczna była już znużona wojną, „zmęczona współczuciem”. By uwrażliwić czytelników na cierpienie ludzi o niewymawialnych nazwiskach, postanowiła przyjrzeć się życiu mieszkańców konkretnej ulicy. Przybliżyć konkretne osoby, ich zmagania z okrutną i trudną codziennością.

Bohaterami reportażu „W oblężeniu” są więc m.in. Zijo i Jela Džinowie, Ekrem i Minka Kaljancovie, Kasema Telalagić, Selma i Mirza Kapiciowie, Desa Stanić. Każdy z nich zmagał się z wojennym chaosem na swój sposób przeżywając okupację miasta. Sarajewianie musieli wykazywać się ogromną odwagą, ale i nie lada pomysłowością, by zachować pozory normalnego życia. Wyjście do miasta, by zdobyć wodę, wiązało się z ryzykiem ataku snajperskiego. Serbowie niejednokrotnie ostrzeliwali ludzi czekających w kolejkach po chleb czy dary z pomocy humanitarnej. Do dziś ulice miasta „zdobią” sarajevske ruže. Wypełnione żywicą i czerwoną farbą miejsca po eksplozji pocisków, w których zginęły co najmniej 3 osoby.

W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy.
W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy.

Wojenny koszmar w okupowanym mieście

W ciągu czterech lat oblężenia (zakończyło się ono 29.02.1996 r.) mieszkańcy Logavinej doświadczali niewyobrażalnego okrucieństwa i huśtawki uczuć. Przy tym wszystkim starali się zachować pozory dawnego, radosnego życia. Przed wybuchem wojny dla nikogo nie miało znaczenia pochodzenie. Nikt nie patrzył na narodowość i nie oceniał sąsiada przez pryzmat bycia Boszniakiem, Chorwatem, czy Serbem. Muzułmanie, katolicy i prawosławni żyli obok siebie i ze sobą w zgodzie. Na cichej i spokojnej uliczce blisko centrum mieszkali zarówno w domach jednorodzinnych jak i kilkupiętrowych kamienicach. Wojna wystawiła ich na ciężką próbę.

Demick udało się wkroczyć do świata Logavinej i wsłuchać się w głosy mieszkańców. Dzięki wyjątkowej więzi, jaką nawiązała podczas kilkukrotnych pobytów w Sarajewie, mogła relacjonować dramatyczne wydarzenia z okupowanej stolicy. Sarajewianie dzielili się z nią swoimi frustracjami, lękami, gniewem. Każdy z nich martwił się o jutro, czy przeżyje do kolejnego dnia i czy przeżyją jego bliscy. Każdy z nich zmagał się z brakiem prądu, wody, cierpiał głód i niedostatek. Bez względu na wcześniejszy status społeczny czy poziom bogactwa, wszyscy stali się równi w cierpieniu. Przerażeni i bezbronni.

W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy.
W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy.

„W oblężeniu” to poruszająca lektura

Książka Barbary Demick jest jednym z najważniejszych tytułów, jaki opisuje wojnę w Bośni i Hercegowinie. Autorka oddaje głos „zwykłym” mieszkańcom i poprzez ich relacje opisuje wojenne okrucieństwo. To już nie są anonimowi cywile z dalekiego kraju, tylko ludzie tacy jak my. Mężowie, żony, matki, bracia, dzieci. Sąsiedzi z jednej ulicy, którzy dotychczas wspierali się wzajemnie. Razem świętowali rodzinne uroczystości, dzielili troski. I którzy w tej wojennej zawierusze starali się nie tracić tej wspólnoty, którą przez lata tworzyli.

Każdy rozdział książki to odrębna historia. Inna twarz wojennego dramatu. Rodzeństwo, które uciekło z atakowanej Derventy do krewnych, nie wiedząc, że trafią w jeszcze gorsze miejsce. Serb służący w bośniackiej armii. Pielęgniarka z miejscowego szpitala. Dentysta. Jubiler. Funkcjonariusz policji. Dzieci nie rozumiejące dlaczego nie mogą bawić się na dworze. „W oblężeniu” to poruszające świadectwo ich walki. Każdy, kto interesuje się historią Bałkanów, powinien poznać tę książkę.

P.S. Książkę znajdziecie również w innej wersji okładkowej. Ta, którą widzicie na zdjęciu w artykule, została wydana w 2014 roku.

Moja bałkańska biblioteczka.
Moja bałkańska biblioteczka.

Bałkańska biblioteczka i czwartki z #hvalakultura

Recenzja książki W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy jest kolejną pozycją, która pojawiła się w dziale kultura. Z wielką przyjemnością przyjęłam propozycję redagowania tej części bloga (więcej o mnie i co tutaj robię, możecie przeczytać tutaj) i regularnie przygotowuję dla Was treści. Możecie tutaj znaleźć pomysły, po jaką książkę warto sięgnąć oraz muzyczny kącik, gdzie staram się przekazać Wam moją miłość również do bałkańskiej muzyki. O wszelkich nowościach z tego działu i innych muzycznych, książkowych i filmowych inspiracjach będziecie mogli znaleźć informacje w czwartki na Facebooku i Instagramie pod hasłem #hvalakultura (lub wyszukać na blogu po tagach).

Poprzedni artykułW – recenzja
Natalia Styrna
Miłość do Bałkanów pojawiła się u mnie ponad dziesięć lat temu, co zaowocowało studiami na filologii południowosłowiańskiej. Dzięki znajomości lokalnych języków pracowałam przez kilka lat jako pilot wycieczek. Obecnie pracuję stacjonarnie w szeroko rozumianej turystyce, lubię jednak wracać na Bałkany za pomocą książek. Czym to będzie skutkowało dla czytelników bloga? Działem literatury, który będę miała przyjemność dla Was redagować.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj