Powieść „Czerwona woda” to trzymający w napięciu thriller psychologiczny z fabułą osadzoną na dalmatyńskim wybrzeżu.
Życie w niewielkim miasteczku płynie nieco inaczej. Wszyscy znają się (przynajmniej) z widzenia, towarzyszą sobie podczas codziennych zakupów, spotykają na lokalnych zabawach. Razem odprowadzają dzieci do szkoły, wspierają w trudnych chwilach. Kiedy spokój jednej rodziny zostaje zburzony, dotyka to całej lokalnej społeczności. „Czerwona woda” Juricy Pavičicia to opowieść o tym, jak kłamstwa i tajemnice mogą doprowadzić do tragedii.
Jaki sekret skrywa Czerwona woda?
Punktem wyjścia tej opowieści jest zaginięcie nastolatki w małym, nadmorskim miasteczku. Silva Vela, pozornie niczym nie różniąca się od swoich rówieśniczek, spędzała pewien letni wieczór na festynie rybackim. Na zabawie widział ją jej brat Mate, pamiętają ją jej sąsiedzi. Chłopak, z którym przetańczyła wieczór, również wspomina moment, w którym się rozstali. Problem w tym, że Silva nie dotarła na noc do swojego pokoju. Nie spała w swoim łóżku w rodzinnym domu. 23 września 1989 roku była widziana po raz ostatni, choć nie od razu jej nieobecność wzbudziła najgorsze podejrzenia.
Kiedy pierwsze poszukiwania i rozmowy z mieszkańcami Mista nie przyniosły efektu, rodzina powiadomiła o wydarzeniu policję. Nikt nie wiedział, co mogło się stać. Czy dziewczyna miała nieszczęśliwy wypadek? Spadła z klifu i połamała się? Utonęła? Czy może ktoś ją napadł i nieprzytomną zostawił gdzieś na pastwę losu? Śledczy badali różne tropy, przesłuchiwali świadków, ale nikt nic nie wiedział. Wraz z kolejnymi podejrzanymi w sprawie, w miasteczku narastała nerwowa, napięta atmosfera, pełna wzajemnych pretensji i niewypowiedzianych oskarżeń.
„Po jego wyglądzie nikt by się nie spodziewał, że stać go na coś takiego. Ale pozory mylą. Ludzie są mistrzami iluzji”.
Jak zmierzyć się ze stratą bliskich?
Jednak „Czerwona woda”, to nie tylko powieść kryminalna. To również (a może przede wszystkim) powieść psychologiczna z pogłębioną analizą społeczną. Autor pokazuje, jaki wpływ na rodzinę ma na przestrzeni lat niewyjaśniona sprawa. Jak bardzo potrafi zniszczyć i zatruć życie brak odpowiedzi. Czy można w takiej sytuacji odpuścić? Żyć dalej dla siebie? A może należy poświęcić swoje życie na poszukiwanie prawdy bez względu na konsekwencje? Czy można winić kogoś, że stara się za mało? Albo wręcz przeciwnie – mieć pretensje o to, że nie dostrzega już nikogo i niczego innego poza przeszłością?
Jeden wieczór. Jedna wioska na dalmatyńskim wybrzeżu. A tyle zranionych serc, tylu bohaterów dramatu. Vesna, Jakov, Mate, Brane, Adrijan, Urszula, Elda, Gorki. Każdy z nich opowiada, w jaki sposób Silva Vela wpłynęła na jego losy.

Czerwona woda niczym lustro
Historia Silvy jest także tłem dla ukazania współczesnej historii Chorwacji. Dziewczyna zaginęła w 1989 roku, a więc tuż przed wybuchem wojny w byłej Jugosławii. Pokrótce przeskakujemy więc przez linię frontu (zakończenie wątku Adrijana do tej pory jest dla mnie zaskakujące), transformację ustrojową, prywatyzację państwowych zakładów i upadek przemysłu. Pojawia się wątek korupcji i polityki, a także rozwoju turystyki w nie najlepszym wydaniu.
Jurica Pavičić nakreślił portret chorwackiej rzeczywistości w sposób bardzo przenikliwy, a przy tym subtelny. Przedstawił społeczno-historyczne okoliczności i wydarzenia od 1989 do 2017 roku. Trudne tematy poruszył w prostych słowach, dzięki czemu powieść jest lekka w odbiorze. Doskonale oddane nastroje bohaterów, ich rozterki i wewnętrzne zmagania z własnymi uczuciami, pozwalają wczuć się w ich sytuację. I zadać sobie pytanie, jak sami zachowalibyśmy się w podobnym przypadku?
*za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu Noir Sur Blanc

Bałkańska biblioteczka i czwartki z #hvalakultura
Recenzja książki Czerwona woda jest kolejną pozycją, która pojawiła się w dziale kultura. Z wielką przyjemnością przyjęłam propozycję redagowania tej części bloga (więcej o mnie i co tutaj robię, możecie przeczytać tutaj) i regularnie przygotowuję dla Was treści. Możecie tutaj znaleźć pomysły, po jaką książkę warto sięgnąć oraz muzyczny kącik, gdzie staram się przekazać Wam moją miłość również do bałkańskiej muzyki. O wszelkich nowościach z tego działu i innych muzycznych, książkowych i filmowych inspiracjach będziecie mogli znaleźć informacje w czwartki na Facebooku i Instagramie pod hasłem #hvalakultura (lub wyszukać na blogu po tagach).








Intrygująca lektura. Niewiele takich powieści trafia do nas z Chorwacji.